O ustawieniach

Bert Hellinger do Polaków

Drodzy Polscy Przyjaciele,

Ustawienia rodzinne to metoda, która może niektórym wydać się zupełnie prosta. Bierze się kilkoro ludzi, ustawia i znajduje porządek. Jest to bardzo potężne narzędzie, dlatego trzeba go używać z bojaźnią i drżeniem. Jak łatwo chybić. Jeśli na przykład się nie odkryje, gdzie tkwi uwikłanie i komuś wmówi się coś, czego nie wolno mu przypisywać. Można w ten sposób spowodować straszną szkodę.

Żeby stosować ustawienia, potrzeba też rozległego pola doświadczeń, doświadczenia psychoterapeutycznego, doświadczenia sił, które działają w duszy, i wiedzy, jak sobie z nimi radzić. I trzeba być bardzo ostrożnym, naprawdę ostrożnym, mając zawsze na względzie tych, którzy potrzebują pomocy.

Gdy robiąc ustawienie odczuwa się samemu respekt, wtedy jest się najlepiej do tego przygotowanym. Ponieważ respekt czyni ostrożnym. I wprowadza nas w harmonię i współbrzmienie. Gdy robimy ustawienia jak zabawę, jako odgrywanie ról, wtedy jest to niebezpieczne. Nie szanuje się bowiem głębi sił, które działają. Weźcie to proszę pod rozwagę.

Nie wolno robić ustawień tylko z ciekawości, ponieważ ktoś chce tylko wiedzieć: Co jest w mojej rodzinie? Tylko gdy coś jest naprawdę poważnego, gdy są problemy, których nie można rozwiązać, można stosować ustawienia rodzinne i powinno się to robić.

 Ustawienia działają na różnych poziomach. Gdy ktoś zna porządki, wtedy może ustawiać łatwiejsze przypadki. Gdy jednak chodzi o życie i śmierć, wtedy coś zupełnie innego wchodzi w grę. Istnieje wewnętrzna metoda, wedle której wówczas się postępuje. Idzie się do wnętrza, do pustego środka. Im głębiej wejdziemy do tego pustego środka, tym oczywistsze są skutki na zewnątrz, których nie umiemy sobie wyjaśnić. Ponieważ w pustym środku jesteśmy najbardziej ze wszystkim związani i jesteśmy najbardziej w harmonii.

 Kto wykonuje ten rodzaj pracy, wchodzi na pewną drogę. Duchową drogę, można by powiedzieć, gdyby to słowo nie było zbyt wielkie. Jesteśmy zmuszani do określonych zachowań, wglądów, odwagi, spokoju, łagodności, im bardziej to robimy. I w ten sposób dojrzewamy wraz z tą pracą. Im bardziej dojrzewamy, tym piękniej możemy to robić. Poddaję to pod rozwagę przed rozpoczęciem warsztatów w Krakowie!

I zapraszam serdecznie.

Bert Hellinger

30.05.2006

 

źródło: insomnia.pl